Co nowego?

Tryptyk - zespół, który współtworzy rodzeństwo z Tylmanowej

Zespół "Tryptyk", a więc niezwykle uzdolnione rodzeństwo z Tylmanowej, już w Sylwestra wystąpi w Zakopanem z zespołem Zakopower i Brathanki. Serdecznie zapraszamy na ich koncert.

» zobacz więcej

Pieniny na międzynarodowej liście geoparków UNESCO?

Co łączy Szczawnicę z chińskim siedmiotysięcznikami Kunlun i islandzkimi gejzerami? Poza pięknem krajobrazu również rzadko spotykane gdzie indziej warunki geologiczne.

» zobacz więcej

Z numerów archiwalnych

Atelier Awita Szuberta

Awit Szubert (1837-1919) ? jeden z najznakomitszych zawodowych polskich fotografów XIX w., pionier fotografii Pienin i Tatr, wybitny portrecista, pierwszy fotograf wielickiej kopalni, malarz, pejzażysta. Barbara Alina Węglarz

» zobacz więcej

Zbigniew Przychodzki - Kto gro i śpiwo, to jest dobry człowiek / Zbigniew Przychodzki - He who plays

Muzyka dla mnie jest syćkim, jo muzyce się oddaję, czuję ją, wiem, że żyję. Gdy mam smutne dni, gdy się nic nie darzy, biorę skrzypki, moje októwki, i se grywom i jakosi mi ulży, inaczej się czuję, wraca życie - powiedział Zbigniew Przychodzki zaraz na początku rozmowy, nawet na dyskretnie włączony dyktafon nie zwracał uwagi, po prostu mówił. Chciał to powiedzieć. Najlepiej mu się gra, jak zamyka się w swoim pokoju, wtedy w ciszy czuje muzykę, otwiera się na nią i gasi smutki dnia... “Music is everything to me, I give myself to music, I feel it, and I know I’m alive. When sad days come, when nothing is going right, I’m taking my hollowed fiddle - my októwka, and I play, and somehow it gets easier. I feel differently, my life’s returning”, Zbigniew Przychodzki opened our conversation paying no heed even to the discreetly switched on recorder. He simply spoke. He wanted to say it. He finds playing easiest once he has locked himself in his room. Then, in silence, he feels music, opens to it, and uses it to quench the sorrows of the day... Ryszard M. Remiszewski

» zobacz więcej