Co nowego?

Muzyczna Owczarnia: PIOTR LUPI LUBERTOWICZ

To nie Prima Aprilis. Już 1 kwietnia w Muzycznej Owczarni na Jaworkach wystąpi znany wokalista, gitarzysta oraz autor tekstów Piotr "LUBI" Lubertowicz. Serdecznie zapraszamy.

» zobacz więcej

Letnie warsztaty gitarowo - wokalne w Czorsztynie!

W dniach 16-23 lipca odbędzie się już 4 z kolei edycja muzycznych wakacyjnych warsztatów dla dzieci i młodzieży. Jak co roku warsztaty odbędą się w Kluszkowcach w Pensjonacie Willa Szarotka. Szczegóły na plakacie.

» zobacz więcej

Z numerów archiwalnych

Jesienny róg obfitości

Jesień w Pieninach przychodzi szybko i niespodziewanie. Wystarczy pierwszy wrześniowy zimny wiatr od Tatr albo przymrozek i już góry mienią się wszystkimi możliwymi kolorami. Początek jesieni wyznaczał św. Michał Archanioł... Mawiano bowiem: "po świętym Michale nie wychodź na hale". Wierzono, że ten opiekun i obrońca przed siłami zła także opuszcza góry na kilka miesięcy (po 29 września). Był to więc czas bacowskich powrotów z górskich pastwisk, jesiennych redyków zwanych osodami (osiadaniem na gazdówce i zajmowaniem się codziennymi gospodarskimi pracami). Leszek Horwath

» zobacz więcej

NUMER 13: Wywiad z Stefanem Kapłaniakiem „Cenkiem” (ENGLISH)

Wywiad z Stefanem Kapłaniakiem „Cenkiem” - Dariusz Tokarski Czy możesz powiedzieć, jak to się wszystko zaczęło, dlaczego zainteresowałeś się kajakarstwem? Stefan Kapłaniak: Mieszkałem i wychowywałem się u ujścia potoku Grajcarek do Dunajca. Każdą wolną chwilę spędzałem nad wodą. Ojciec był flisakiem i przewoźnikiem w przełomie Dunajca, więc często pomagałem mu w pracy. Jako mały chłopak latem siadałem okrakiem na kawałku pnia, mając w ręce zamiast wiosła kawałek spryski, i tak spływałem Dunajcem do Szczawnicy. ENGLISH VERSION: Stefan Kapłaniak "Cenek" interviewed by his grandson, Dariusz Tokarski Tell me please how it all began, why did you take an interest in canoeing? I was brought up and have lived where the Grajcarek stream empties into the Dunajec. I have spent every moment of my free time by the water. My father was a raftsman and he also ferried tourists down the Dunajec Gorge, and I often helped him in his work. As a little boy, I would sit astride on a piece of log with just a pole in my hand instead of a paddle, and this is how I went down the Dunajec to Szczawnica.

» zobacz więcej