Co nowego?

Tryptyk - zespół, który współtworzy rodzeństwo z Tylmanowej

Zespół "Tryptyk", a więc niezwykle uzdolnione rodzeństwo z Tylmanowej, już w Sylwestra wystąpi w Zakopanem z zespołem Zakopower i Brathanki. Serdecznie zapraszamy na ich koncert.

» zobacz więcej

Pieniny na międzynarodowej liście geoparków UNESCO?

Co łączy Szczawnicę z chińskim siedmiotysięcznikami Kunlun i islandzkimi gejzerami? Poza pięknem krajobrazu również rzadko spotykane gdzie indziej warunki geologiczne.

» zobacz więcej

Z numerów archiwalnych

Kościół świętych Piotra i Pawła w Łapszach Wyżnych

Na Pogórzu Spiskim, w dolinie Łapszanki, przy drodze z Trybsza do Niedzicy rozciąga się wieś Łapsze Wyżne. Istniała już w XV wieku, a mieli ją założyć polscy mieszkańcy pobliskich Łapsz Niżnych. Jednak wkrótce osiedli tu pasterze wołoscy, którzy zbudowali we wsi cerkiew. Jak wiele okolicznych miejscowości, Łapsze Wyżne należały do właścicieli dóbr niedzickich, którzy zastawili je w roku 1670 Ioanellim (Giovanellim) de Toluano. W tym czasie prawosławna ludność wołoska opuściła miejscowość, na jej miejsce napłynęli katolicy. Joanna Daranowska-Łukaszewska

» zobacz więcej

NUMER 13: Wstęp od redaktor naczelnej

Szanowni Państwo! W numerze, który oddajemy w Państwa ręce, sporo będzie o odwadze, determinacji i twardym charakterze. O emocjach, nadziejach i marzeniach, które - jeśli zrealizowane są trzy pierwsze warunki - w stu procentach się spełniają. Będzie o ciężkiej pracy, bolesnych kontuzjach i odrobinie szaleństwa albo jak kto woli, fantazji, potrzebnej do osiągnięcia zamierzonych celów. Słowem, będzie o kajakarstwie - sporcie ludzi wytrwałych, pewnych siebie i swoich umiejętności. Mało kto wie, że Pieniny to mekka polskiego kajakarstwa. To stąd pochodzą olimpijczycy i złoci medaliści w tej dziedzinie sportu. To tu wychowują się ludzie, którzy nie boją się rzucić w lodowatą kipiel górskiej rzeki, by zmierzyć się z jej siłą i nieobliczalną naturą. A wszystko za sprawą bliskości Dunajca oraz flisackich, a teraz już także kajakarskich tradycji regionu. Kuszący szum nurtu Dunajca i sukcesy „kolegów z podwórka” skutecznie rozbudzają wyobraźnię kolejnych pokoleń mistrzów, nic więc dziwnego, że w Szczawnicy i Krościenku droga z kołyski do kajaka jest oczywista, choć wcale nie prosta. Panie, Panowie, w tym numerze z przyjemnością pochwalimy się i przedstawimy Państwu prawdziwy skarb tego regionu, czyli ludzi, którzy mają odwagę marzyć o rzeczach wielkich, mają odwagę po nie sięgać i umieją z klasą zwyciężać. Beata Sabała-Zielińska Redaktor Naczelna

» zobacz więcej